NAJNOWSZE WIADOMOŚCI FINANSOWE
W Polsce mamy susz. Droej woda i ywno. Obfite deszcze nie pomog
Sucho na polach, w rzekach i w kranie – to efekt tego, że w Polsce zatrzymujemy niewiele wody, tylko połowę tego, co retencjonuje się w Europie. Winne są zmiany klimatyczne, ale także działania człowieka. Utwardzamy ziemię pod budowę dróg, osiedli i galerii handlowych, a to powoduje, że woda deszczowa nie wsiąka w ziemię, ale spływa do rur kanalizacyjnych. Po suszy przychodzą z kolei nawalne deszcze, które trudno jednak zatrzymać. Nie zdążą wsiąknąć w suchą glebę i szybko odpływają do morza.
Kropla w morzu suszy
To problem znany od lat. Już w 2015 roku Joanna Gustowska, wtedy dyrektorka zlikwidowanego przez reformę wodną Dolnośląskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych we Wrocławiu, mówiła nam, że lekceważymy problem suszy, bo dawno nikt w Europie nie doświadczył głodu z powodu braku wody.
– Przez nasze doświadczenia bardziej skupiamy się na ochronie przeciwpowodziowej niż na przeciwdziałaniu suszy – mówiła. I zapowiadała, że wcześniej czy później suszę odczujemy ekonomicznie, bo wzrosną rachunki za wodę i za żywność. Efekty widać choćby w cenach warzyw. Przez zeszłoroczną suszę zdrożały aż o 30 proc.








